Do 27 marca etanol bez akcyzy – żeby produkcja płynów do dezynfekcji była tańsza

  • Do piątku firmy mogą kupować alkohol etylowy bez akcyzy, jeśli substancja posłuży do produkowania substancji dezynfekujących.
  • Decyzja Ministerstwa Finansów ma pomagać w zwalczaniu koronawirusa.
  • Branża kosmetyczna sugeruje, że zawieszenie akcyzy powinno być dłuższe, a w wytwarzaniu potrzebnych substancji pomogłyby dodatkowe zmiany prawne.
dezynfekcja dłoni

Nowe przepisy na kilka dni zwalniają z akcyzy alkohol etylowy używany do produkcji środków biobójczych. Podatek został wstrzymany na okres od 23 do 27 marca. Przedstawiciele branżowych firm podkreślają, że alkohol etylowy z akcyzą jest droższy od tzw. skażonego (denaturat) o 1300%. Żeby skorzystać z obowiązującej w tym tygodniu ulgi, trzeba spełnić kilka warunków. Pierwszym jest obecność funkcjonariusza Służby Celno-Skarbowej podczas przetwarzania etanolu, oprócz tego wyroby muszą zostać wpisane do Wykazu Produktów Biobójczych, a następnie dostarczone do Agencji Rezerw Materiałowych lub do Centralnej Bazy Rezerw Sanitarno-Przeciwepidemicznych. Chodzi o to, żeby substancje mogły zostać wykorzystane do zwalczania choroby Covid-19. Rozporządzenia można znaleźć w Dzienniku Ustaw – pozycje 500 i 501.

(fot. Adobe Stock)

Firmy kosmetyczne apelują o zmianę prawa

Przedsiębiorcy zauważają, że 5-dniowy okres zwolnienia z akcyzy jest krótki i nie pozwoli na wyprodukowanie znacznej ilości płynów dezynfekcyjnych. Jednak to nie pierwsze podobne rozporządzenie resortu finansów, poprzednie zawieszało podatek na okres od 4 do 16 marca. Minister Michał Dworczyk, kierujący Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, wyjaśniał wtedy, że ruch ma wspierać produkcję substancji aseptycznych (także w firmach, które wcześniej tego nie robiły, jak np. Orlen). Zdaniem Blanki Chmurzyńskiej-Brown, dyrektor Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego, żeby niezbędne do radzenia sobie z koronawirusem środki mogły szybciej trafiać do szpitali i na rynek, trzeba rozwiązać kilka problemów:

Brakuje etanolu i skażalników, których nie ma na polskim rynku i prawie niemożliwym jest sprowadzenie ich z zagranicy. Przedsiębiorcom pomogłyby korekty administracyjne dotyczące np. ułatwień w transporcie i procesie skażania substancji. Wtedy więcej firm mogłoby ruszyć z produkcją żeli antybakteryjnych z dużą zawartością alkoholu, które są podstawowym narzędziem walki z pandemią – ocenia Chmurzyńska-Brown.

(fot. Adobe Stock)

Przedsiębiorstwa kosmetyczne chciałyby też zwolnienia z podatków obejmujących wszystkie środki konieczne do produkcji płynów aseptycznych. Dotychczas firmy używały skażonego etanolu sprowadzanego przede wszystkim z zagranicy, jednak z powodu pandemii państwa zablokowały eksport tego specyfiku. Sprzedawany w kraju alkohol nieskażony, nie tylko jest znacznie droższy, ale jeszcze wzrosły koszty samego skażania, bo substancje używane w tym procesie są trudno dostępne. Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego przekonuje, że niektóre firmy członkowskie są w stanie produkować miesięcznie do 1000 ton płynów dezynfekujących.

5G ABB AI Amazon AR ASTOR Automatyzacja Big data Blockchain Cloud computing Cyberbezpieczeństwo Digital twin DIH Dojrzałość cyfrowa Drony Druk 3D Edge computing Egzoszkielety Energetyka Fabryka przyszłości Fotowoltaika Gartner GOZ HP Human augmentation IBM ICT IIoT Konkursy Koronawirus Logistyka Microsoft ML Motoryzacja MŚP PPP Pracownicy 4.0 Prawo Przemysł 4.0 R&D Raporty Roboty Siemens Startupy VR