Latający samochód AirCar przetestowany

  • Po przejściu wymaganych prób, zgodnych z wymogami Agencji Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego, urządzenie uzyskało certyfikat.
  • Maszynę można przekształcić w samolot lub samochód w nieco ponad 2 minuty.
  • Zespół KleinVision współpracował w projekcie z naukowcami uniwersytetu technicznego w Brnie.

Po 70 godzinach testów w locie, a także ponad 200 startach i lądowaniach, AirCar, czyli pojazd działający zarówno jako samochód, jak i samolot, uzyskał certyfikat Słowackiego Urzędu Transportu. Założyciel KleinVision i pilot testowy maszyny, Stefan Klein, zaznacza, że certyfikacja jest pierwszym krokiem do masowej produkcji latających samochodów. Urządzenie potrafi zmienić się z auta w samolot w ciągu 2 minut i 15 sekund. Maksymalna prędkość na drodze wynosi 180 km/h, z kolei wzniesienie się z rozłożonymi skrzydłami wymaga 120 km/h. AirCar może latać na wysokości 2,5 km. Słowacki producent testuje obecnie nowy silnik lotniczy firmy ADEPT Airmotive i finalizuje obliczenia dla kolejnego modelu, który będzie poruszał się z szybkością 300 km/h, a jego zasięg wyniesie 1000 km. KleinVision przewiduje, że nowy model uzyska potrzebne certyfikaty w ciągu roku.

Cyfrowe symulacje

Podczas prac badawczo-rozwojowych eksperci słowackiego przedsiębiorstwa i uniwersytetu technicznym w Brnie współpracowali przy symulacjach i usprawnianiu projektu latającego samochodu. Korzystali przy tym z obliczeniowej mechaniki płynów ułatwiającej wyznaczenie parametrów gazu lub cieczy. Jeśli chodzi o symulację przepływów, stosowali m.in. metodę elementów skończonych, używaną głównie w mechanice konstrukcji. Wyniki analiz cyfrowych zostały zweryfikowane w locie i tunelu aerodynamicznym, dzięki modelowi w skali 1:1. Flight Demonstrator Testbed, który m.in. pokonał trasę z Nitry do Bratysławy (ok. 90 km), potwierdził komputerowe przewidywania. Części konstrukcji wykonane z materiałów kompozytowych przygotowała spółka Skmodel.

(fot. KleinVision)

Latające pojazdy firm motoryzacyjnych

Nad transportem powietrznym pracuje m.in. przedsiębiorstwo Volocopter, które wyprodukowało latające urządzenia do przewozu ludzi i towarów. W przedsięwzięcie zainwestowały koncerny motoryzacyjne z Niemiec i Chin – Daimler i Geely. Innym przykładem jest model Terrafugia Transition, który bardziej przypomina słowacką konstrukcję ze względu na zdolność przekształcania się w samochód i samolot. Pojazd, którego rozwój również wsparło Geely, w 2009 roku dopuszczono do ruchu lotniczego jako lekki samolot sportowy, a dwa lata później mógł poruszać się również po ulicach. Producent deklarował uruchomienie produkcji 3 lata temu. Toyota z kolei inwestuje w startup Joby Avioation, pomysłodawcę 5-osobowej powietrznej taksówki.